"Pustynny"
tekst: Kamil Wróblewski
muzyka: Precedens


Różne momenty życia mego
Czyli w skrócie, czemu, jak i gdzie
Posłuchajcie jeśli chcecie
Bo nie zawsze było łatwo, nie

Gdy mnie tylko urodziła
Byłem przepotężny niczym świeży kwiat
Na Humańskiej szybko przymknęli mnie
Bo mój stary powędrował gdzieś w świat

W sumie to nic ciekawego
No bo teraz tak wielu podróżować chce
Więc nie było by w tym nic złego
Gdyby nie to, że babcia opuściła nas też

Ciężko było, być musiało
W końcu znalazł się On i spróbował
Bardzo mocno musiało mu zależeć
Bo on wcale, nie podróżował

Więc bezstrosko, sobie żyłem
Lecz na miłość w końcu targnąłem się
Był to strzał w magiczną dychę
Kto nie przeżył tego niech zamknie się

Jednak co piękne, najszybciej mija
902 dni leciałem na skrzydłach jak ptak
Na końcu lotu smutek ogarnął mnie
Bo powiedziała "już nie" zamiast "tak"

Wiele humorów, gorsze i lepsze dni ciągle mam
Ale przepis prosty jest i zaraz wam go dam
Każda gorsza chwila zostawia w Tobie coś
Lecz nie rezygnuj z życia i oswój swą złość

Ten wniosek, który przekazać tu chce
Pamietaj tylko co dobre i odrzuć co złe
Trzymaj się i nie daj zepchnąc w kanał zawiści
Wiesz w uśmiech, szczerość i pokój dla wszystkich